I natchnął życiem...
Wszystkieksiążki Dawkinsa traktują o ewolucji, czy zdołał napisać jeszcze coś nowego?Teoretycznie było to niemożliwe. A jednak. Opowieść jest tu trochę inna,przeciwnikiem są szeroko pojęci kreacjoniści, adresatem jest każdy, ale mamwrażenie, że przede wszystkim ludzie młodzi. Przerzucając strony wpadamy nacałostronicowe tytuły rozdziałów, jak okrzyki, "Masz to przed nosem", "Brakująceogniwo? Czemu brakujące?" Kolejny rozdział: "Już nie!", "Tobie zajęło todziewięć miesięcy!" "Arka kontynentów", "Historia zapisana w nas".